
W tym dziale opiszę parę najważniejszych rzeczy dotyczących wyboru hodowli i na co należy zwracać uwagę dokonując zakupu psa.
Jak wiadomo, aby urodziły się szczeniaki należy dobrać ze sobą psa i sukę. W przypadku mieszańców, wszelkiej maści kundelków, najczęściej dochodzi do tego przypadkowo, stąd tak duża różnorodność. Aby jednak potomstwo psów należało do konkretnej rasy należy bardzo ostrożnie i odpowiednio dobrać psich partnerów. Dlatego stworzona została odpowiednia organizacja, która się tym zajmuje. W Polsce jest to przede wszystkim Związek Kynologiczny (ZKwP), choć mogą istnieć i istnieją inne podobne temu instytucje, mniejsze lub większe. Więc jeśli zdecydowaliśmy się na kupno psa danej rasy (czyli rasowego) spełnione muszą być pewne podstawowe i bardzo istotne warunki, które dobrze określił Związek Kynologiczny i który czuwa nad ich skrupulatnym przestrzeganiem.
Podstawowe założenia to oczywiśćie warunek, że oboje rodziców szczeniaka muszą być psami określonej rasy (np. beagle). Pies określonej rasy posiada rodowód gdy można udowodnić, że przynajmniej cztery pokolenia rodziców równiez są psami danej rasy (czyli rasy beagle). Teraz proszę zwrócić uwagę na bardzo istotną rzecz, że nie wszystkie psy posiadające rodowód powinny być rozmnażane. Nie dopuszcza się osobników, mających mniejsze lub większe wady genetyczne (choroby oczu, nieprawidłową budowę ciała, dysplazję, czyli bardzo poważną chorobę stawów, brak pełnego uzębienia i wiele innych) oraz wykazujące wady psychiczne. Te działania mają na celu rozmnażanie psów posiadających najlepszą i najzdrowszą pulę genów i utrzymujących wspaniały charakter i eksterier (wygląd zewnętrzny) rasy beagle. O to dba właśnie Związek Kynologiczny.
Co jest ważne: hodowle należące do Związku Kynologicznego (typ 1) bardzo łatwo mogą nam udowodnić pochodzenie szczeniaków i mamy absolutną pewność, że z naszego przyszłego szczeniaczka wyrośnie piękny pies posiadający doskonałe cechy rasy beagle. Bo przeciez na tym nam zależy, aby pies był psem rasy beagle, a nie mniej lub bardziej beaglopodobnym psem.
W przypadku hodowli niekontrolowanych przez ZKwP (typ 2 i 3) nie mamy pewności czy rodzice szczeniaków są psami rasy beagle, nie mamy pewności czy psy przebywały w wystarczająco dobrych warunkach, nie mamy pewności czy psy były prawidłowo zaszczepione i odrobaczone, nie mamy pewności czy te szczeniaki nie mają ukrytych wad genetycznych i w gruncie rzeczy nie mamy absolutnie żadnej pewności czy ta biało-brązowo-czarna kuleczka wyrośnie na psa, który tak bardzo nam się podobał na zdjęciach z wystaw i telewizji. Bo tam pokazywane są psy posiadające rodowód, czyli psy w pełni rasowe. Nie mamy pewności, bo nie ma na to dowodu (czyli rodowodu).
Proszę zwrócic szczególną uwagę na fakt, że takiemu pseudohodowcy w dużej mierze zależy po prostu na zarobieniu pieniędzy. Nie obchodzi go prawidłowy rozwój rasy i trzymanie się ustalonych standardów (które nam się przeciez podobają skoro zdecydowalismy się na psa rasy beagle). Warto równiez wiedzieć, że często psy z pseudohodowli sprzedawane są nieświadomym osobom w cenie zbliżonej lub wyższej (!) od standardowej ceny psa rasowego! Cena beagle rasowego (czyli rodowodowego) waha się w granicach 1000-1500 zł (można znaleźć nawet w cenie 600zł, trzeba tylko poszukać), podczas gdy szczeniaki z pseudohodowli kosztują nawet 900 zł! Ostatnio widziałam ofertę psów nierodowodowych za 1200zł! O zgrozo... A ojciec szczeniąt nawet nie miał rodowodu, nie mówiąc juz o prawach hodowlanych... Więc proszę nie daj się naciągnąć na beaglopodobnego kundelka, tylko z odrobiną cierpliwości poszukaj sobie ślicznego rasowego pieska, który będzie Twoją dumą i prawdziwym powodem do radości :). A gdy będziesz bardziej doświadczony i gdy spodobają Ci się wystawy (często tak się właśnie dzieje) to nie będziesz zawiedziona(y).
W przypadku fabryki psów (typ 4) nie możemy tu mówic o jakiejkolwiek hodowli. Jest to obóz koncentracyjny dla szczeniąt oraz psów dorosłych, które tylko są eksploatowane... Proszę zajrzeć jak naprawdę wyglądają fabryki szczeniąt (puppymills), które sprzedają potem swoje szczeniaki w sklepach, na giełdzie, gdzie się tylko da - często bezpośrednio z samochodu jak kartofle lub nawet dowożą na telefon. I choć to akurat jest wersja angielskojęzyczna to zdjęcia są aż za bardzo wymowne. Koniecznie proszę zajrzeć na tą stronę zanim zgotujecie podobny los następnym pokoleniom z fabryk szczeniąt - bo "popyt czyni podaż", więc kupując szczeniaka z takiej fabryki sprawiamy, iż ten okrutny proceder nigdy się nie skończy i stajemy się tak samo winni jak fabrykant szczeniaków.